Podróż przez Chiny

Archiwum: Maj 2013

Spotkanie azjatyckich tygrysów…

Operator Bloga
30 maja 2013
   |      |      |      |   

 

W zeszłym tygodniu z oficjalną wizytą do Indii przybył premier Chin – Li Keqianga. Jest to jego pierwsza zagraniczna podróż w roli szefa chińskiego rządu. Jak wiadomo relacje pomiędzy tymi dwoma krajami nie należą do najłatwiejszych, między innymi przez fakt, iż Chiny są bliskim sojusznikiem Pakistanu, z którym skonfliktowane są Indie. Sytuację zaostrza również spór graniczny.

Kraje te rywalizują bowiem o przylegający do Xinjiangu i Tybetu region Aksai, który przez Indie uznawany jest za rejon Kaszmiru. Dodatkowo to właśnie Indiie udzieliły schronienia Dalajlamie po ucieczce z Chin. Trzydniowy pobyt wpremiera Chin w Indiach miał służyć przede wszystkim poprawieniu relacji i przełamaniu wzajemnej nieufności. Wkrótce po przybyciu do Delhi premier Li spotkał się z indyjskim premierem Manmohanem Singhiem.

Rozmowy premierów odbywały się jednak przy drzwiach zamkniętych. Obaj, jak poinformował rzecznik indyjskiego MSZ, podkreślili, że należy podjąć wysiłki w celu rozstrzygnięcia sporu terytorialnego, który w roku 1962 doprowadził do wojny granicznej między Indiami i Chinami. Premier Li miał się także spotkać z ministrem spraw zagranicznych Indii Salmanem Khurshidem i wysokimi przedstawicielami głównej partii opozycyjnej Indyjskiej Partii Ludowej (BJP). We wtorek udał się natomiast do Bombaju, by stamtąd wyruszyć w dalszą podróż do Niemiec oraz Szwajcarii. Wizyta chińskiego premiera ma sprzyjać zwiększeniu wymiany handlowej między dwoma państwami, w których mieszka ponad jedna trzecia ludności świata.

Wycieczka życia

Operator Bloga
29 maja 2013
   |   

Wycieczka życia – warto tam być. Pilotka i linie lotnicze  – bardzo dobre!

21.11.2011 Alicja Wawrzeńczak

Czarodziejskie dwa kółka…

Operator Bloga
28 maja 2013
   |      |      |      |      |   


Dziś post poświęcony miłośnikom jednośladów. W chińskich miastach wyróżnić możemy wiele różnych środków transportu, jednak rower to zdecydowanie najszybszy i najbardziej rozpowszechniony sposób przemieszczania się jakim możemy podróżować po ulicach wielkich metropolii. Ścieżki rowerowe w Chinach są bardzo rozległe i szerokie, a swym zasięgiem obejmują obszar praktycznie całych miast. Dlatego też jeśli tylko macie taką okazję warto zdecydować się na wypożyczenie jednośladu, gdyż według naszej opinii jest to fantastyczny i niedrogi sposób na zwiedzania miasta. Koszt wypożyczenia roweru na cały dzień to zaledwie kilka juanów, ale pamiętać należy, że aby wypożyczyć sprzęt trzeba okazać w wypożyczalni paszport oraz uiścić depozyt w wysokości 300 yuanów (50 USD), który jest później zwracany. Wypożyczalnie rowerów znajdują się praktycznie na każdym kroku. Z łatwością znajdziemy je w okolicach wejść do metra oraz parków.

Jeśli przebywamy w Chinach dłużej można też skusić się na zakup własnego dwukołowca. W sklepach i serwisach dostaniemy zarówno nowe jak i używane rowery. Pamiętajmy jednak, iż Chińczycy są stosunkowo niscy dlatego czasami siodełka nie przekraczają pewnej wysokości i szerokości. Chwilkę potrwa zanim przyzwyczaimy się do jazdy na takim rowerze.

Aby nie zgubić się w gąszczu podobnych uliczek, najlepiej zaopatrzyć się w mapę lub dzwonek rowerowy z kompasem wskazującym kierunki w jakich się poruszamy. Chińczycy, zapytani o drogę często tłumacząc trasę posługują się właśnie kierunkami świata. Dzwonek będzie nam również bardzo przydatny w miejskim tłumie. Warto zaopatrzyć się także w kłódkę lub linkę do przypinania roweru, jeśli nie chcemy wracać do domu piechotą.

Mimo, iż zadziwiająca prędkość poruszania się rowerem oraz nietrzymanie się jednej strony trasy rowerowej to tylko niektóre uroki chińskiej kultury, to uwierzcie nam, zwiedzanie miasta na dwóch kółkach to na prawdę świetna zabawa pozostawiająca niezapomniane wrażenia.

Wszystkich wybierających się na wycieczkę do Chin gorąco zachęcamy do spróbowania jazdy chińskimi rowerami.

Za 700 – set górami, było sobie miasto…

Operator Bloga
23 maja 2013
   |      |   

Chińczycy chcą usunąć 700 gór, by móc zbudować miasto na pustyni. Jest to prawdopodobnie jeden z największych projektów inwestycyjnych w historii kraju. Koszty oszacowano na ok 3,5 mld dolarów. Wszystko tylko po to, aby stworzyć zupełnie nowe miasto w odległości 90 km od Lanzhou. Jest to pustynny, górzysty teren leżący na trasie słynnego Jedwabnego Szlaku.

W kraju tak ambitnych inwestycji wszystko wydaje się możliwe, dlatego projekt ten nikogo nie dziwi i posiada wielu entuzjastów. Pomimo wielu wątpliwości dotyczących dostarczenia wody na pustynię, a także bardzo wysokiego zanieczyszczenia powietrza w tamtejszych rejonach. Projekt ten może okazać się realny już za parę lat!

Jakie są Wasze opinie na temat tej niezwykłej inwestycji? Czekamy na Wasze komentarze!

Szanghaj był dla nas wielkim zaskoczeniem

Operator Bloga
22 maja 2013
   |      |   

Wycieczka do Chin zorganizowana przez Orient Travel była bardzo interesująca. Poznaliśmy piękne zabytki i historię Chin. Była to wyprawa dosyć męcząca, bo przemieszczaliśmy się z miasta do miasta. Zwiedziliśmy Pekin i jego zabytki. Cesarski Pałac Zimowy z Placem Niebiańskiego Spokoju, Pałac Letni oraz stare Hutongi, jak również nowoczesne dzielnice. Z Pekinu ruszyliśmy pociągiem do Xian, który szczyci się m.in. ogromnym Muzeum Armii Terakotowej. Było to niezapomniane wrażenie. Z Xian ruszyliśmy ponownie pociągiem do Szanghaju. Tym razem przejechaliśmy 1500 km. Szanghaj był dla nas wielkim zaskoczeniem. Rozmiar tego miasta biznesu przerósł nas wszystkich. Zetknęliśmy się po raz pierwszy z Wielkim Imperium. Było widać galopujący rozwój gospodarczy, ale przy tym zachowanie dawniejszej kultury, jak np. piękne ogrody. Odprawa na szanghajskim lotnisku szybka i sprawna, a w samolotach Aeroflotu miłe stewardesy i smaczne posiłki. W trakcie zwiedzania mieliśmy okazję do spróbowania prawdziwej kuchni chińskiej. Co prawda nie wszystkim uczestnikom przypadła ona do gustu, ale wielu z nas kosztowało i delektowało się orientalnymi przyprawami. Kuchnia chińska jest odmienna od naszej, europejskiej, ale dużo zdrowsza i bardziej urozmaicona.

Nad całością czuwała wspaniała Pani Ania. Czuliśmy się tam bardzo bezpieczni. Jest wspaniałym pilotem. Zawsze świetnie przygotowana i zorganizowana. Pomagała we wszystkich sytuacjach, a przy tym wspaniale opowiadała nam o historii, kulturze i obyczajach Chin. Udzielała nam cennych informacji. Żadne zadane przez nas pytanie nie pozostało bez odpowiedzi. Jest osobą o wysokiej kulturze osobistej oraz posiada wyjątkowe kompetencje i predyspozycje do zawodu pilota wycieczek. Wyjazd do Chin to była niezapomniana wyprawa.
Polecam gorąco!

25.11.2011 Renata Chrzanowska