Podróż przez Chiny

Archiwum: Czerwiec 2013

O wagarach nie ma mowy…

Operator Bloga
27 czerwca 2013
   |      |   

Edukacja w Chinach słynie z dyscypliny, dzieci mają obowiązek nauki przez 9 lat, przez pierwsze 6 uczą się w szkole podstawowej – podobnie jak w Polsce. Rok szkolny podzielony jest na cztery semestry, które trwają od 9 do 11 tygodni, i są rozdzielone około 2 tygodniowymi wakacjami. Największy nacisk chińska edukacja kładzie na naukę pamięciową oraz przepisywanie. Uczniowie uczęszczają do szkoły od 5 do nawet 7 dni w tygodniu (w zależności od części kraju) i spędzają tam czas od 6 – 17 lub od 7 – 18. Sytuacja zmienia się w dużych miastach, gdzie widać wpływ kultury zachodniej, tam lekcje rozpoczynają się dzwonkiem o 9 rano i kończą w okolicach godziny 15.30.

Chińskim uczniom nie przyszłoby do głowy opuszczanie lekcji czy wagary, gdyż nauka uważana jest za jedną z największych wartości. Do najbardziej kontrowersyjnych zasad chińskich szkół należy zakaz zadawania pytań nauczycielowi. Uznawane jest to za niegrzeczne, ponieważ do zadań ucznia należy słuchanie, notowanie oraz zapamiętywanie tego, co mówi nauczyciel. Warto jednak wspomnieć, że chińskie szkoły przykładają niezwykłą wagę do pracy w grupach, która jest często doceniana bardziej od indywidualnych osiągnięć.  A jakie są Wasze opinie na temat chińskiej edukacji? Czy jest bardziej skuteczna od polskiej?

Z restauracji nie wychodzi się głodnym

Operator Bloga
26 czerwca 2013
   |      |   

Jestem bardzo zadowolona z pobytu w Chinach. Program wycieczki umożliwił mi poznanie kultury, ludzi i historii najdalszego zakątka Azji, dla mnie dotychczas egzotycznej i nieznanej. Wyjazd do Chin był zawsze moim marzeniem i ten pobyt spełnił je w 100 %.  Jedynym niedosytem, jaki odczułam, jest zbyt krótki czas pobytu, ale mam nadzieję wybrać się raz jeszcze. Planuję wyjazd z dziećmi i wybrać dłuższy program. Najbardziej męcząca była podróż pociągiem nocnym. Nie sama podróż, co cała procedura przemieszczania się po dworcach i kontrole. Jednakże wrażenia, jakie wywołują Chiny niwelują wszelkie niedogodności. Jeszcze słowo o wyżywieniu. Codziennie ryż, którego nie lubię. Ale w ilości serwowanych potraw mogłam spokojnie znaleźć coś dla siebie. Ryby, kurczak, wieprzowina, wołowina, do tego warzywa na ostro, na słodko. Z restauracji nie wychodzi się głodnym. Również w samolocie dobre, ciepłe posiłki oraz dobry poziom usług połączony z miłą obsługą. Opieka Pani Ani bardzo, bardzo, bardzo dobra. Pani Ania robiła, co mogła abyśmy zobaczyli wszystkie atrakcje i dowiedzieli się jak najwięcej na temat Chin, zabytków, kultury i mieszkańców. Pilnowała poprawności zakwaterowania i pomagała w problemach związanych ze zmianą miejsc pobytu. Dopilnować takiej niesfornej gromadki, jak nasza grupa, było nie lada wyzwaniem. Poziom wiedzy o Chinach oraz organizację naszego pobytu oceniam bardzo wysoko. Jeżeli (a raczej na pewno) wybiorę się jeszcze raz do Chin, to poproszę o przydział do grupy właśnie z Panią Anią.

16.11.2011 Beata

Chińska delegacja na Śląsku…

Operator Bloga
25 czerwca 2013
   |      |   

Kilkuosobowa delegacja z Shenyang postanowiła odwiedzić jedno z popularnych katowickich osiedli. Co ciekawe, Chińczycy nie chcieli rozmawiać o sprawach ekonomicznych lecz poznać życie Polaków żyjących na dużych osiedlach. Wybór urzędników padł na 35-tysięczne Osiedle Tysiąclecia w Katowicach, gdzie gości powitał prezes spółdzielni. Spotkanie odbyło się w przyjaznej atmosferze, przy kawie oraz stole zastawionym polskimi specjałami.

Zagraniczni goście byli zainteresowani niemal wszystkim, pytali o pracowników spółdzielni, mieszkańców, bezrobotnych, a także planowane inwestycje. Wizyta przebiegła pomyślnie, a obydwie strony rozstały się w przyjaźni z nadzieją na spotkania w przyszłości. Czy do niego dojdzie? Czekamy na Wasze opinie.

Chińskie Taxi

Operator Bloga
20 czerwca 2013
   |      |   

 

Taksówki w Chinach występują wszędzie i w każdej ilości. Ustalony odgórnie taryfikator w taksówce nie zawsze ochroni nas od niespodzianek w postaci dodatkowych rund  po mieście. Warto jednak pamiętać, że jest to jedna z najtańszych form podróżowania, którą wybierają obcokrajowcy. Opłata za kilometr to ok 2 juany.

Wybierając się na wycieczkę do Chin nie zapomnijmy, że taksówkarze nie przyjmują obcej waluty. Coraz częściej taksówki wypierają z rynku popularne riksze, spotkasz je tylko na zachodzie Chin gdyż na wschodzie odchodzą już w niepamięć.

Czekamy na Wasze opinie!

Pani Ania ma dużą wiedzę o Chinach

Operator Bloga
19 czerwca 2013
   |      |   

Klasyczne Chiny – bardzo ciekawy wyjazd. Pani Ania bardzo miła i opiekuńcza. Profesjonalnie przygotowana do opieki nad grupami. Posiada dużą wiedzę na temat Azji. Obsługa w liniach lotniczych Aeroflot bardzo dobra.

21.11.2011 Paweł Kędzierski