Podróż przez Chiny

Nie taki język straszny…

Operator Bloga
14 lipca 2015
   |      |      |      |      |   

Nie taki język straszny

Czy w najbliższym czasie ktoś z Was wybiera się do Chin? Jeśli tak,to mamy dla Was pewną wskazówkę, która sprawi, że Chińczycy spojrzą na Was przychylnym okiem:)

Wyjeżdżając do Chin warto nauczyć się chociaż kilku podstawowych zwrotów przydatnych w wielu sytuacjach. Obowiązkowo trzeba znać zwroty używane w trakcie powitania i pożegnania. Jeśli chcemy zapytać o drogę, można użyć kilku słów grzecznościowych. W ten sposób pokażemy Chińczykom, że szanujemy ich kulturę, i że zależy nam na dogadaniu się. Poza tym któż nie doceni wysiłku włożonego w naukę tego wyjątkowo trudnego języka? Mimo iż wydaje się, że jest to mało prawdopodobne aby opanować język chiński, to fakty mówią same za siebie – jeśli ponad miliard ludzi jest w stanie go przyswoić, to dlaczego nam ma się nie udać? :) Rzeczywiście nie jest łatwo nauczyć się wymawiać poszczególne słowa, ponieważ jest to język tonalny, ale nie jest to niemożliwe. W Polsce istnieje wiele szkół oferujących naukę tego języka, wykładowcami nie są tam sami Chińczycy (wielu z nauczycieli to Polacy), dlatego warto poświęcić trochę czasu i przyswoić kilka zwrotów, aby poczuć się swobodniej podczas podróży po Chinach. 

„Językowa wieża Babel”

Operator Bloga
26 lutego 2013
   |      |   

Chińczyk, który nie rozumie chińskiego? – To nie żart, po raz kolejny mamy sposobność zobaczyć, że w Chinach nie ma rzeczy niemożliwych. Większa część mieszkańców (nie tylko mniejszości narodowych) posługuje się dialektami, które potrafią różnić się pomiędzy sobą do stopnia uniemożliwiającego zrozumienie. Dialekty mogą odbiegać od siebie tak bardzo, jak język angielski, duński czy niemiecki…

Mogą zdarzyć się przypadki, że mieszkaniec Pekinu posługujący się dialektem mandaryńskim nie będzie w stanie zrozumieć mieszkańca prowincji Syczuan – posługującego się także dialektem mandaryńskim!

Na szczęście, istnieje wspólny element językowy łączący Chińczyków – pismo. Pomimo różnej wymowy, grup etnicznych czy dialektów pismo przekazuje dokładnie te same informacje każdemu mieszkańcowi kraju.

Nazywam się…

Operator Bloga
31 stycznia 2013
   |      |      |   

Chińskie nazwiska zawsze poprzedzają imiona które zazwyczaj są złożone z 2 lub 3 sylab. Chińskie imię z reguły coś oznacza, bądź symbolizuje. W przypadku mężczyzn najczęściej ma związek z siłą czy pomyślnością. Jeżeli chodzi o kobiety, imię jest powiązane z pięknem przyrody lub czymś miłym, jak pąk kwiatu, chmurka czy obłoczek… Nie praktykuje się przekazywania imion po krewnych czy przodkach. Możliwości imion jest tak wiele, że bardzo rzadko spotyka się dwie osoby o tak samo brzmiącym imieniu. Patriotyczni rodzice często w imieniu potomka zawierają znak, który jest częścią nazwy „republika Chińska”.
Co ciekawe, Chińczycy zwracają się po imieniu tylko do swoich przyjaciół.

Jeżeli chodzi o nazwiska są one nienaruszalne – tak jak i Polskie imiona. Nazwiska wywodzą się od nazw rodów czy klanów. Większość nazwisk składa się tylko z jednego znaku. Z racji tego, że populacja Chińczyków należy do największych na świecie, w kraju tym zaczyna brakować już nazwisk. Osób noszących te same popularne nazwiska jest już tak wiele, że rząd chiński coraz częściej zaczyna stosować nazwiska dwuczłonowe. Oznacza to, że mąż i żona mogą łączyć swoje nazwiska – co do tej pory było niedopuszczalne.
Warto o tym pamiętać udając się na wycieczkę do Chin.